Jak zrozumieć kobietę ?

8974_839841252735082_7103167759554950534_n

Jak zrozumieć kobietę?

Kobieta to prawdopodobnie najbardziej rozbudowany, największy żyjący na Ziemi i żerujący na mężczyźnie saprotrof. Co to jest? Nie wiem. Brzmi dziwnie, tak jak kobieta. Psychologom, socjologom, filozofom i hydraulikom (If you know what i mean) do dziś dzień nie udało się odpowiedzieć na pytanie z nagłówka.

Ile musisz się nacierpieć, napłakać i nawk**wiać, żeby zrozumieć o co była obrażona dwa miesiące temu, nic o tym nie mówiąc. Alpen Gold nie zliczy kostek, po których ona się uśmiechnie.

Poniższy tekst jest wynikiem współpracy z Detektywem Monkiem.

Rozmawia z Tobą nadzwyczaj dużo i na interesujące Cię tematy

Stary! Leć po chwilówkę. Już lada dzień ZARA, Mohito, New Yorker i H&M zaprezentują swoje najnowsze kolekcję. Ona wyczekuje na tę chwilę tak bardzo, jak stałe klientki second hand’u na wtorkową przecenę towaru. To nic, że w Twoim samochodzie świecą się te fajne, czerwone kontrolki. Ona musi mieć tę nową spódnicę. Na nic nie zdadzą się tłumaczenia, że rok temu kupiła sobie taką samą. Broń Boże nie pytaj się, czy się nie zmieści w tą starą.

Zaprzecza wszystkim Twoim pytaniom i domysłom

W tym momencie musisz gotować jak Okrasa, sprzątać jak Perfekcyjna Pani Domu i być słodkim jak miód. Niepodważalne jest jedno – przewaliłeś sobie. Prawdopodobnie nie usłyszałeś tego, co mówi do Ciebie w myślach, popatrzyłeś się na dziewczynę, która w Ciebie wpadła, albo powiedziałeś „cześć” znienawidzonej przez nią dziewczynie.

Mówi do Ciebie zdrobniale, ugotowała dla Ciebie golonkę w piwie i nie przeszkadza Ci w oglądaniu meczu

Zapytam się Ciebie o jedno. Sprawdzałeś czy Wasz samochód stoi w stanie nienaruszonym w garażu?

W swoich wypowiedziach używa słów „nigdy”, „nigdzie”, „zawsze”, „żaden”

Wcześniej już wspominałem, że kobieta to dziwny organizm. Używa słów, które w jej słowniku widnieją pod nagłówkiem „Podkreślenie dramatyzmu sytuacji”, a tak naprawdę nie mają swojego dosłownego znaczenia.

Piątek trzynastego w każdym miesiącu

„Leży w łóżku Twoja kobieta,
Nieumalowana, zdenerwowana i pot z niej spływa.
Leży i sapie, dyszy i dmucha – dzisiaj ostra jak żyleta. „

Ugotuj, posprzątaj, nie bądź nachalny. Najlepiej się nie odzywaj. Nie nawiązuj kontaktu wzrokowego. To ten dzień, taka kumulacja w totolotka.

Mimo tego całego zła, kobiety to piękne i niepoznane przez świat istoty. Zawdzięczamy im pusty portfel i porysowany zderzak… Facecie! Pamiętaj, że to także delikatny człowiek, pełen uczuć i miłości… bo inaczej nie dostaniesz obiadu.

0 I like it
0 I don't like it

3 komentarze

  1. MISTRZOWSKIE :D !

  2. A ja się z tym totalnie nie zgadzam.
    Dlaczego ludzie ujednolicają płeć?
    Nie każda kobieta liczy na faceta,który będzie księciem i marzy o nowych ciuchach ,tak jak nie każdy mężczyzna interesuje się piłką nożną i samochodami.
    Mamy miliardy ludzi na świecie i każdy z nich jest inny.
    A cały proces odkrywania drugiego człowieka to najbardziej ekscytująca rzecz w relacjach,więc nie widzę sensu pisania takich rzeczy.
    Pozdrawiam.

  3. http://pl.wikipedia.org/wiki/Saprotrof - nie polecam posługiwania się słownictwem, którego znaczenia nie znasz. Jakże dowcipne porównanie zupełnie traci sens - nawet jeśli tekst z założenia miał być luźny, to w takim układzie ośmiesza już nie tylko kobiety, ale i autora-ignoranta, który chce brzmieć mądrze, tylko coś mu nie wychodzi :).
    Dla wyjaśnienia, jeśli poziom Wikipedii też cię przerasta: saprotrof (grzyb, bakteria, czy inna dżdżownica - swoją drogą interesujące jest umieszczanie takich mądrości na KOBIECYM blogu - widać Weronika sama nie do końca wszystko zrozumiała, a tak bardzo chciała być zabawna i pokazać, jaki to ma dystans do siebie...) odżywia się MARTWĄ materią, zatem żerować mógłby co najwyżej na ciele MARTWEGO mężczyzny, a chyba nie o to ci chodziło, geniuszu :). Słowo, którego poszukujesz, to co najwyżej "pasożyt", no ale to już nie brzmi tak fajnie i pseudo-inteligentnie, nie?

    Pozdrawiam Wielkiego Znawcę Płci Przeciwnej i życzę jak najszybszego znalezienia własnego "saprotrofa" (o ile jakakolwiek dziewczyna zechce tolerować nazywanie jej w ten sposób), bo wyczuwam przemawiającą przez kogoś siiiiilną frustrację :).

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *