Od czego nie zaczynać biegania

Wiosna przyszła, a wraz z nią sezon na bieganie i trenowanie. Do lata zostało niecałe 100 dni, więc warto wziąć się do roboty, ruszyć tyłeczek i zacząć ćwiczyć. Przeważającą nad wszystkimi formą spalania kalorii i wysiłku fizycznego jest bieganie, które oprócz endorfin, jakie nam dostarcza pozwoli z powodzeniem wymodelować sylwetkę, poprawić wydolność i wytrzymałość organizmu. To wszystko wiemy, a przynajmniej powinniśmy zaczynając przygodę z bieganiem. Wiele stron i blogów prezentuje dekalog początkującego biegacza czy też rady dla osób dopiero zaczynających swoją przygodę. Żadna jednak nie pokusiła się o przedstawienie kilku rzeczy, których nie robić!… 🙂

11005022_1592173861024239_220994830_n

1. NIE KUPUJ DROGIEGO STROJU SPORTOWEGO!

Pierwszą rzeczą, która zniechęca większość osób do rozpoczęcia przygody z bieganiem jest mały budżet. Owszem, pieniądze z pewnością ułatwiają wiele rzeczy w życiu, ale nie powinniśmy zaczynać od kupienia nowego firmowego, drogiego stroju sportowego. Buty do biegania są ważne, ale uwierzcie mi – nie trzeba wydawać od razu 400 zł.  Nie tędy droga, najważniejsze jest zebranie chęci w sobie. Jeśli nam się uda, bez znaczenia będzie czy biegamy w spodenkach Nike czy tańszej alternatywie. Warto sprawdzić, czy bieganie sprawia nam dużo radości i satysfakcji. Jeśli jesteś pewien, że to jest to, co lubisz i pragniesz uprawiać kilka razy w tygodniu, pokuś się o strój lepszej jakości, który na pewno wytrzyma dłużej. A może warto kupić sobie nową rzecz za pierwsze przebiegnięte 10 km bez przerwy? To dopiero motywacja!

10986135_1608279816084284_1556658491_n

2. NIE MÓW „PRZEBIEGNĘ, ILE DAM RADĘ”

To najgorsza rzecz, jaką możesz zrobić zaczynając. Wiem z autopsji, że nie stawiając sobie celu, nie widzimy większych postępów. Swoją przygodę z bieganiem zaczęłam pewnego pięknego wieczoru, kiedy to mając zły humor i brak pomysłu na pozbycie się złych emocji, poszłam biegać. Nie wiedząc dokąd zmierzam, jaki dystans chcę pokonać, ile mi to zajmie, ubrana w cienką kurtkę i legginsy z Decathlonu wyszłam z domu. Słuchawki na uszy, dobra muzyka… to wystarczyło, aby przebiec 1,5 km. Nieźle na początek? Myślę, że bez trudu przebiegłabym więcej, gdybym tylko wyznaczyła sobie cel. Aby sprawdzić, czy moje przypuszczenia są trafne postanowiłam na każdej lekcji WF pokonywać na szkolnej bieżni o 300 m (okrążenie) więcej. Niemożliwe? Oczywiście, że możliwe! Co więcej, mając w głowie konkretny dystans i włączoną muzykę oraz aplikacje Endomondo, która informuje o każdym przebytym kilometrze, biegłam z uśmiechem na twarzy do ostatniego kroku. Sprawdźcie sami, zobaczycie różnicę!

IMG_0323

 

 

3. NIE WYMAGAJ OD SIEBIE ZA WIELE

Jak mówiłam wyżej – cel to podstawa, ale trzeba znać granicę. Każdy z nas zna swoje ciało najlepiej. Stawiam sobie cele, ale nie wymagam od siebie 10 km po dwóch tygodniach biegu – wiem, że to niewykonalne dla mojego organizmu, który stopniowo przyzwyczajam do dłuższych dystansów niż pół kilometra. Stwierdzenie włoskiego filozofa Machiavellego „cel uświęca środki” jest jak najbardziej błędne, bo idąc jego tropem może uda nam się przebiec 5 km za pierwszym razem, ale niepowiedziane, że bez negatywnych skutków dla naszego organizmu. Dlatego też, jeśli wiesz, że boli Cię stopa, łydka czy inna część ciała, odpuść sobie na kilka dni – lepsze kilka dni regeneracji, niż kilka miesięcy bólu z powodu naderwanego wiązadła.

10914584_730787833695404_1689953987_n

PS. Czy ktoś z Wam biega, monitorujecie swoje wyniki za pomocą konkretnej aplikacji? Dajcie znać w komentarzach, jakie są Wasze rekordy!

DO DZISIEJSZEGO WPISU RADZĘ PODCHODZIĆ Z DOZĄ DYSTANSU, MIŁEJ NIEDZIELI!

 

 

0 I like it
0 I don't like it

8 komentarzy

  1. Bardzo fajnie to napisałaś :) Stawianie sobie celi jest ważne... i to w każdej swerze życia :)
    A co do kupowania drogiego sprzętu - mój chłopak ma tysiące pomysłów i zainteresowań na chwilę i wiele razy zaczyna od kupna sprzętu... po pewnym czasie stwierdza, ze to jednka nie da niego i jedyne co ma to mnósto niepotrzebnego sprzętu :D

  2. Ja właśnie dzisiaj zaczęłam biegać, przez pierwszy tydzień na zmianę minuta marszu i biegu i tak przez 7 razy, a później systematycznie będę wydłużać, mam nadzieję, że wytrwam, bo kondycję mam zerową :(

  3. ooo bardzo dobrze wszystko przedstawione!
    nieważne czy bieganie, czy ćwiczenia w domu czy też na siłowni - punkt 3 NIE WYMAGAJ OD SIEBIE ZA WIELE.. to wszystko niszczy kiedy chcemy zdobyć sam szczyt, w zaledwie kilka sekund.. tak się nie da :(

  4. A co to jest "dialog początkującego biegacza"?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *