Shadows of blue

DSC_0046-1

Codziennie z trudem udaje mi się wstać po 6 , ze złością patrzę na budzik, który najchętniej bym rozerwała na kawałki wiedząc, że nie mam czasu na słodkie lenistwo i gnicie w łóżku. To czas, aby zebrać się i przygotować wszystko na nadchodzący dzień. Jestem osobą, której ciało reaguje na wszelkie zmiany atmosferyczne,a gdy tylko na niebie pojawiają się gęste, szare chmury, które nie wróżą słonecznego dnia, od razu pogarsza mi się humor, tracę chęć i siłę na wszystko. To oczywiście ma swoje odzwierciedlenie w wielu sferach życia, w modzie również. Kiedy dopadają mnie takie dni, nie mam ochoty na przesadne strojenie, podkreślanie ust wyrazistą szminką czy policzków bronzerem. Pospiesznie wkładam ulubione, obcisłe jeansy oraz pierwszą pasującą do tego koszulkę, które razem tworzą w miarę spójną całość. Następnie po wykonaniu neutralnego makijażu maskującego ewentualne niedoskonałości na mojej twarzy, biegnę po wielki kubek z kawą z cichą nadzieję, że chociaż to pomoże mi rozbudzić swój organizm i przygotować na wykonanie wielu zadań w ciągu dnia.

Kiedy zobaczyłam prognozę pogody, która zapowiadała dużo słonecznych promieni, lekki wiatr i w miarę (jak na wiosnę) wysoką temperaturę, od razu nabrałam chęci do ubrania czegoś lekkiego, zwiewnego i zarazem dziewczęcego, co pozwoliło mi na dodanie pewności siebie i spowodowało uśmiech na twarzy. Jak widzicie na zdjęciach wyglądam wyjątkowo wesoło, niespecjalnie pozując staram się zachować naturalny wygląd i pokazać siebie. Te zdjęcia idealnie oddają nastawienie i pozytywny charakter mojej osoby. Mam nadzieję, że takich dni będzie jak najwięcej, bo o wiele bardziej wolę się budzić z dobrym nastawieniem niżeli niemożnością zrobienia czegokolwiek z powodu lenistwa i melancholii.

Spódniczka i obcasy są dla mnie synonimami pewności siebie i kobiecości. Uwielbiam total looki, które oprócz łatwości w tworzeniu, są bardzo przyjemne dla oka. A uwierzcie mi, że połączenie kilku odcieni tego samego koloru potrafi zdziałać cuda! Co za dużo to nie zdrowo, dlatego zdecydowałam się na wielobarwną torebkę (oczywiście z niebieskim akcentem) oraz czarne sandały na słupku.

P.S. Następna stylizacja zaskoczy Was jeszcze bardziej!

Dajcie znać, czy Wam się podoba!

DSC_0037-1

DSC_0014-1

DSC_0052-1

DSC_0074-1

DSC_0027-111147986_822460567790029_1163495334_o

DSC_0033-1

DSC_0058-1

11101422_822460574456695_1854574951_o

PH: Paulina Siwiec 

SWEATER – SH

SKIRT – H&M

SHOES, BAG – ZARA

0 I like it
0 I don't like it

5 komentarzy

  1. Moim zdaniem buty kompletnie nie pasują do tej stylizacji. Poza tym góra Twojego ubioru to nic specjalnego, a uważam, że na blogach modowych powinny być zamieszczane stylizacje conajmniej nietuzinkowe i niespotykane powszechnie na ulicy czy w szkołach.
    Serdecznie pozdrawiam A.W.

    • Szanuję Twoje zdanie, to oczywiście jest kwestia gustu, ale masz prawo tak myśleć :*. Na blogu pokazuję stylizacje, w których chodzę głównie na co dzień i do szkoły :).

    • Jak dla mnie Weronika ma świetne stylizacje. Dobrze, że pokazuje to w czym chodzi na codzień, a nie przebieranie się do zdjęć w coś w czym jest jej kompletnie nie wygodnie lub to co jej się nie podoba tylko po to by być "nietuzinkową" na zdjęciach. I tak brawa za obcasy, bo ja mimo, że jestem starsza nie miałabym odwagi wyjść w wysokich butach (nawet botkach) nie dalej niż lustro w mojej sypialni :D

  2. Proponuję sprawdzić znaczenie słowa ewenement w słowniku ;)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *