Jesienna stylizacja z ciepłym szalem

IMG_2462

W te przygnębiające jesienne dni lubię wracać do folderów ze zdjęciami z wakacji, gdzie wszystko było piękne, a wstając rano nie obawiałam się deszczu, zniszczonej fryzury pod wpływem wody i porywistego wiatru. Często rozmyślam nad tym co było i co będzie, błąkam w marzeniach, odchodząc czasami do dalekiej przyszłości. Każdy z nas tak ma – przynajmniej tak mi się wydaje, że marzy o wielu rzeczach, dążąc przez całe życie do ich spełnienia, zmienia plany, cele, aby osiągnąć ten jeden, najważniejszy. Ten weekend był właśnie dla mnie takim czasem refleksji nad życiem i przyszłością, studiami i tym, co będzie, kiedy za niespełna rok skończę szkołę. To kolejna rzecz, której nie mogę pojąć. Niedawno zastanawiałam się nad wyborem liceum. Ba! Gimnazjum, w dodatku myśląc, że to najtrudniejsza decyzja w życiu. Z biegiem lat okazało się, że to pestka w stosunku do tego, co przeżyłam, a co gorsza – co mnie jeszcze czeka. Dobrze, że czasami są takie dni kiedy możemy poukładać sobie pewne nieuprzątnięte dotychczas sprawy i zacząć działać na nowo, tworząc coś od zupełnie innej perspektywy.

Kolejną myślą tego krótkiego weekendu było zrobienie szybkiej sesji, która znajduje się poniżej. Nie chcąc nikogo oszukiwać, przyznam się, że w tym tygodniu szukałam wymówek, bo to zła pogoda, deszcz czy za niska temperatura do zrobienia zdjęć. Na szczęście jakaś siła wyższa postanowiła mi z tym pomóc i zebrać siły, aby na nowo działać. Mam nadzieję, że już nie będzie wymówek.

Ku mojemu zdziwieniu wstając rano ucieszyłam się z powodu pogody i ogółu, który jeszcze kilka godzin przed pójściem do łóżka był powodem do narzekania. Starając się wykorzystać uroki pięknej złotej jesieni (którą ostatnio nawet polubiłam) i słonecznych dni, przygotowałam dla Was jesienną stylizację z grubym szalem. Kiedy jestem w domu, często sięgam po niego, aby szybko ogrzać ciało. Kiedy za oknem jest buro, jedyną rzeczą, którą pragnę jest ciepły koc i gorąca, rozgrzewająca herbata z miodem.

Bardzo spodobało mi się ułożenie szalika na płaszczu, muszę nosić je częściej. Wygląda bardzo kobieco, przypomina mi trochę ponczo. Koszula w kratkę ma duże wycięcia po bokach. Mam nadzieję, że widać je na którymś ze zdjęć. Na pewno pokażę Wam ją jeszcze w bardziej klasycznym wydaniu! Sztyblety to mój must have  jesienią. Poniższe mam od 2 lat, są ciepłe, ale niestety zostały wykonane z tworzywa sztucznego. Muszę rozejrzeć się za nowymi, zrobionymi właśnie ze skóry. Jeśli znacie jakieś strony ze skórzanymi butami, godnymi polecenia to napiszcie mi proszę poniżej 🙂

Jak Wam się podoba i przewiązany szalik na płaszczu? 🙂

Udanej niedzieli!

IMG_2298

IMG_2365

IMG_2455IMG_2299

IMG_2385

IMG_2369

IMG_2445

Spodnie, koszula, szal – ZARA | Sztyblety – Labotti | Kurtka – Mint & Berry | Torba – Maja Łagoda 

0 I like it
0 I don't like it

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *