Stylizacja z drewnianym zegarkiem JORD watch

  untitled-5

untitled-8

untitled-10

untitled-6

untitled-2

untitled-1

Wstałam przed 7, co normalnie mi się nie zdarza. Zazwyczaj staram się spać, bądź leżeć w łóżku do oporu, aby organizm czuł się „wyspany”. W większości przypadków mój plan kończy się fiaskiem – tak było też dzisiaj. Pobudka rano bez budzika, a ja wyjątkowo wyspana. Zapomniałam o zmianie czasu, która to usprawiedliwia. Dobrze się stało, bo wiem, że bez stresowo zdążę wykonać wszystkie zamierzone czynności, bez pośpiechu i panikowania. Tak, o tym jeszcze nie wiecie, ale jak mam z czymś nie zdążyć bądź coś mi nie wychodzi panikuje jak nikt. Zastanawiam się, jak uniknąć niepożądanych skutków i się wywinąć. To kolejna rzecz, która sprawiła, że mam dziś uśmiech na twarzy i dobry humor – brak stresu i zmartwień, siania paniki. Nie wiem, na ile interesuje Was moje życie prywatne, czy to, co piszę nie jest zbyteczne, ale wiele osób lubi niestety kategoryzować i oceniać po okładce, więc postanowiłam pokazać to, jaka jestem nie tylko pisząc wpisy, ale również poza blogiem.

Ostatnio miałam duży problem, taki, jak każdy z nas co kilka miesięcy. Chodzi o dobre spodnie, których czarny kolor się nie spierze, będą wygodne, wyszczuplające, a najlepiej z wysokim stanem ponad pępek. Cena też powinna być niska, bo to przecież „tylko” spodnie. Szukanie takich zajęło mi kilka miesięcy, a zaczęłam oczywiście w momencie krytycznym moich ulubionych (kiedy zaczynały się psuć), które znacie doskonale z kilku wpisów. Wszystko się zgadza oprócz ostatniego punktu, jakim jest cena. Na szczęście udało się trafić, na zniżkę, która nieco złagodziła moje niezadowolenie i rozczarowanie, jak jedne spodnie mogą kosztować 200 zł? Przechodząc do rzeczy, którą usiłuję pięknie opisać – kupiłam je w Cubusie, mają super wysoki stan, podobno czarny kolor na dłużej pozostaje czarny i się nie spiera. Jak dla mnie idealne, szczególnie, że miałam okazję nosić podobne z tej samej serii.

Kilka dni temu pokazywałam Wam genialne, drewniane zegarki, które do mnie przyszły. Cieszę się, ponieważ są doskonale dopasowane do rozmiaru mojego nadgarstka, a do tego bransoletka jest wykonane z ekologicznego tworzywa, jakim jest drewno. Tym razem postawiłam na model z różową tarczą, który świetnie współgra z fioletowym płaszczem ze złotymi zamkami.

Nie wiem, co się stało, ale to chyba pierwszy raz, kiedy na większości zdjęć nie mam poważnej czy jak to inni nazywają uciągniętej miny, a uśmiech. Nie taki wymuszony, tylko naturalny, niemalże jak chińskie dziecko, któremu oczu nie widać.

Dajcie znać, jak Wam się podobają zdjęcia i całokształt.

Całuję i życzę miłej niedzieli! <3

untitled-12

PH: Mateusz Wyżliński

ZARA top, coat | LABOTTI shoes | CUBUS trousers | JORD WATCH watch | KRUK ring

0 I like it
0 I don't like it

7 komentarzy

  1. Bardzo fajny płaszcz jak i cała stylizacja:)
    Pozdrawiam

    puszczykowsky.pl

  2. Wow ! Świetny blog i post ! Stylizacja również cudowna :)) Obserwuje :)
    Zapraszam do mnie i zachęcam do obserwowania oraz komentowania :)
    Mój blog KLIK

  3. Świetne te spodnie! Właśnie szukalam takich z wysokim stanem, czarnych (nie do sprania)
    Stylizacja super!
    Jeśli masz ochotę na darmowa biżuterię, zapraszam na rozdanie:
    http://by-madeline.blogspot.com/2015/10/rozdanie-z-bizuteria-em.html?m=1

  4. Zestaw na luzie, ale nie taki do końca banalny ;) Świetny zegarek! Takiego jeszcze chyba nigdy u nikogo nie widziałam. Uśmiechaj się częściej! "You're so pretty when you smile" :)
    Pozdrawiam!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *