Zabieg oczyszczania twarzy w salonie kosmetycznym

untitled-1

Dwa tygodnie temu miałam okazje być na zabiegu oczyszczania twarzy w Symfonii Piękna. Zabieg ten miałam robiony już wielokrotnie w innych salonach. Za każdym razem uświadamiam sobie, jak ważne jest profesjonalne oczyszczenie skóry. Pierwszą rzeczą, którą musiałam zrobić zaraz po włożeniu szlafroka i opaski było dokładne przeanalizowanie z kosmetyczką, czego używam i jaki typ skóry posiadam, na co jestem uczulona. Dzięki temu łatwo uniknąć wszelkich niedoskonałości i wyprysków z powodu niewłaściwie dobranych preparatów.

Oczywiście nie wpadłam na genialny pomysł, aby pójść na zabieg bez makijażu. Gdybym poszła, mogłabym uniknąć jednej z pierwszych i jednocześnie dłuższych czynności, jaką był dokładny demakijaż. Mój tusz spisuje się świetnie, a dzięki temu, że jest wodoodporny, zmywanie zajęło nam dobre 15 min.  Poniżej opiszę Wam, jak wyglądał zabieg w moim przypadku, koniecznie napiszcie mi, czy też chodzicie do salonów kosmetycznych czy raczej wykonujecie zabiegi w domu (domowym sposobom oczyszczania twarzy poświęcę osobny wpis).

Ktoś zapyta: po co wydawać 130 zł, skoro można wykonać większość tych czynności w domu? Odpowiedź jest prosta! Każda kobieta lubi leżeć przed kilka godzin na fotelu, popijają gorącą herbatę, relaksując się.W tym czasie profesjonalista, który ma większą wiedzę na temat struktury i oczyszczania skóry dokładnie zajmuje się i pielęgnuje twarz, szyję oraz dekolt, bez naszego kiwnięcia placem. Owszem, to bardzo wygodne, jednak patrząc na częstotliwość tego zabiegu (dobrze wykonywać go 2 razy do roku) i jego ważność, lepiej wydać pieniądze i oddać się w ręce fachowca, niż samemu w domu wykonać niektóre czynności, niekoniecznie tak poprawnie, jak w salonie.

untitled-6

Zaczęłyśmy od demakijażu twarzy mleczkiem i tonikiem.

untitled-8

Tak wygląda moja twarz bez grama kosmetyków. To punkt wyjściowy do wykonania zabiegu.

untitled-12

Następną czynnością było nałożenie peelingu, który odmładza i zmiękcza skórę oraz pomaga w usunięciu niedoskonałości i przebarwień. untitled-22

Kolejnym etapem było nałożenie żelowej maski rozpulchniającej pod wapozonem i wykonanie tzw. „parówki”. Wapozon wytwarza parę wodną, która zmiękcza naskórek, przygotowując skórę do głębszego wchłaniania i działania później nałożonych produktów.  Głównym jego zadaniem jest oczyszczenie twarzy z zalegających zanieczyszczeń oraz otwarcie porów. To jedna z czynności, które trudno wykonać w domu właściwie. Wiele osób nie wie, jak ważne jest  ustawienie tego urządzenia odpowiednio do typu naszej cery. Wykonując ten zabieg w domu zamiast pozytywnego efektu, możemy sobie bardzo zaszkodzić.

untitled-14

untitled-26

To najmniej przyjemny i czasami bolesny krok jakim jest oczyszczanie twarzy. Wyciskanie wszelkich niedoskonałości bywa nieprzyjemne, jednak po kilku dniach rezultat niesamowity! Wykonując to w domu należy pamiętać o uprzednim dokładnym zdezynfekowaniu rąk. Robiąc to brudnymi rękami można z łatwością przenieść bakterie na twarz, osiągając odwrotny efekt – jeszcze większą ilość niedoskonałości.

untitled-30

Czynnością, o której nie miałam wcześniej pojęcia jest d’Arsonnalizacja. Przyrząd do d’Arsonnalizacji wytwarza prąd. Wykorzystuje się go w celu pobudzenia przemiany materii, a w tym przypadku dezynfekcji skóry. W czasie zetknięcia ze skórą wytwarza się bakteriobójczy ozon, który działa dezynfekująco i bakteriobójczo. Dzięki temu zabieg można wykorzystywać u osób z aktywną opryszczką, powodując zatrzymanie jej dalszego rozwoju.

untitled-33

Na koniec na moją twarz została nałożona maska uspokajająca, antybakteryjna oraz koncentrat antybakteryjny i serum pod oczy, które dzięki wysokiemu stężeniu substancji aktywnych, intensywnie nawilża i wygładza skórę. Z uwagi na lekką jego formułę, po jego nałożeniu powinno się zaaplikować krem.

untitled-38

Dzisiaj mijają dokładnie dwa tygodnie po wykonaniu zabiegu. Oczyszczanie twarzy ma to do siebie, że zaraz po wykonaniu nie widać spektakularnych efektów, a skóra bywa zaczerwieniona (widać na powyższym zdjęciu). Rezultaty można dostrzec dopiero kilka dni po, kiedy wypoczęta skóra wróci do poprzedniego, naturalnego koloru. Osobiście dostrzegłam zmniejszoną ilość wągrów, mam gładszą i przyjemniejszą w dotyku, oczyszczoną cerę.

 

Zdjecia: Mateusz Wyżliński

wpis powstał przy współpracy z Symfonią Piękna

0 I like it
0 I don't like it

One Comment

  1. oczyszczanie twarzy bez rękawiczek?!?!?!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *