Stylizacja na rozpoczęcie roku szkolnego

14079612_662477243910744_6998628528636149982_n

  

Do rozpoczęcia roku szkolnego pozostały 3 dni! Ja co roku borykałam się z problemem odpowiedniego doboru stylizacji na rozpoczęcie. Może stylizacja to za duże słowo, ponieważ wielu z Was nie przykłada wagi do tego, co ubierze na pierwsze kilka godzin w szkole, a bardziej myśli co wypada, a co nie. To dość oficjalny dzień i nie ma mowy o luźnym, casualowym zestawie. To wyjątkowy dzień, w którym kończymy wakacje i (nie)stety wracamy do szkolnych obowiązków.

Kiedy byłam w szkole podstawowej, mama zawsze ubierała mnie w granatową sukienkę z białym kołnierzykiem i baletki – klasyka. Z biegiem lat, zważając na fakt, że trochę urosłam, a sukienka była za krótka, nadal posłuszna mamie, ubierałam czarną, rozkloszowaną spódniczkę i białą koszulę. W gimnazjum, jako zbuntowana nastolatka chciałam sama decydować, jak w co się ubrać, więc nadal pamiętając o obowiązującym formalnym stylu, ubierałam stonowane spódniczki i koszule bądź kremową sukienkę z koronką.

Idąc do liceum sukienek w mojej szafie nie było i przyznam szczerze, że nawet nie pamiętam, co ubrałam. Mam przebłyski z kolejnych klas, jednak najważniejszy był dla mnie elegancki styl, schludność i dziewczęcość. W życiu nie poszłabym w jeansach, szortach czy nawet spodniach. Dlatego od zawsze wybierałam spódniczki i koszulę.

Odkąd w mojej szafie pojawiła się cudowna, kremowa sukienka, z czarnym elementem, aż się prosiła o przygotowanie oficjalnego zestawu. Nie miałam pomysłu na jaką okazję ją najlepiej wykorzystać, a patrząc w kalendarz, doszłam do wniosku, że nadchodzące rozpoczęcie to będzie to!

Materiał, z jakiego jest wykonana i krój kojarzy mi się bardzo ze stylem Chanel. Faktura nie jest jednolita, to strukturalny materiał, chropowaty, ale przyjemny w dotyku, niczym ten, z którego zostały wykonane słynne żakiety z guzikami i suwakami od Chanel. Oprócz sukienki, która tworzy prawie całą stylizacje, zamiast wysokich butów, tym razem wybrałam czarne baleriny ze skóry z Aldo. Udało mi się kupić je w bardzo dobrej cenie w Londynie, są przede wszystkim wygodne i idealne na okres wiosenno-jesienny. Tym razem nie szalałam z dodatkami, góra sukienki jest według mnie dość strojna, a dodatki mogłyby tylko zepsuć efekt.

Jak Wam się podoba całość, macie już pomysł, w czym powitacie nowy rok szkolny? 🙂

 

 Zdjęcia: Emil Piaskowski

sukienka/dress – ZARA | torebka/bag – ZARA | baleriny/shoes – Aldo | trencz/trench coat – Fransa

0 I like it
0 I don't like it

2 komentarze

  1. Gdzie i na jakie studia się wybierasz? :)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *