Stylizacja z zieloną sukienką i jeansową kataną

14379808_673118912846577_5102853475179783513_o

Jak patrzę na te zdjęcia mam ciarki! Kto by pomyślał, że w przeciągu tygodnia pogoda zmieni się tak diametralnie, że będę musiała choć na jakiś czas zapomnieć o bajecznie letnich, delikatnych sukienkach, a zamiast tego poszukać w szafie czegoś cieplejszego. Siedząc pod kocem, w zimowych skarpetach nie sposób nie tęsknić za piękną pogodą! Oby jeszcze w tym roku wróciła 🙂

Do przeprowadzki do Warszawy zostało kilkanaście dni. Myślę, że wybór właśnie tego miasta na okres studiów to jedna z lepszych decyzji, którą w ostatnim czasie podjęłam. Oprócz tego, że jestem cholernie szczęśliwa i podekscytowana, żyję z myślą, że będę mogła się realizować i robić to, co naprawdę kocham. Uwielbiam klimat Warszawy, wielość nieodkrytych miejsc i zakątków. Przypomina mi trochę mój ukochany Londyn, do którego wróciłabym o każdej porze dnia i nocy :).

Wracając do dzisiejszego zwyklaka (lepiej chyba tego nie nazwę), jest letnio-jesienny. Bardziej letni, ale gdybym ubrała rajstopy, na wczesną jesień by się nadał. Sukienki rozkloszowane lubię najbardziej, czuje się w nich po prostu komfortowo i wiem, że podkreślają moje atuty, jednocześnie demaskując wady. Ta jest prosta, nic specjalnego. Urzekł mnie głęboki odcień zieleni, którego nie było dotychczas w mojej szafie. Żadnej zieleni nie było, do czasu, kiedy spodobał mi się odcień khaki – jedyny zielony, które toleruję. Chcąc dać odpocząć czarnej ramonesce, narzuciłam dżinsową katanę. Białe Conversy to jak dla mnie klasyki, będące dobrym rozwiązaniem do każdej, nawet tej bardziej eleganckiej sukienki!

Zdjęcia: Mateusz Wyżliński

dress – New Yorker | denim jacket – second hand | shoes – Converse via Zalando | ring, necklace – Apart | bag – ZARA

0 I like it
0 I don't like it

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *