Stylizacja z szarym golfem Zaful i prostym płaszczem

15129455_710843869074081_1740386046269979317_o

Dzisiejszy zestaw jest prosty – bez zbędnych dodatków. Postawiłam na moje ulubione kolory, z czernią w roli głównej. W mojej szafie stanowczo za długo nie było golfów. Przyszedł czas to zmienić. Odkrycie tej jesieni? Mam wrażenie, że w tym roku nastąpił jakiś przełom, mój styl i upodobania ewaluował, a wiele rzeczy, których dotychczas nie tolerowałam, teraz uwielbiam!

Ten obszerny, grafitowy golf to nabytek od Zaful. Jest przeogromny i najcieplejszy spośród moich wszystkich swetrów, nawet tych z misiem w środku. Jego jedynym minusem są nierównomiernie skrojone rękawy. Przez to nie umiem go schludnie schować pod płaszcz. Atutem jest z pewnością kolor. Nie jest czarny jak większość garderoby. Dopiero teraz, gdy na jedno pranie kolorowe przypadają cztery czarne wiem, że czerń i odcienie szarości to zdecydowanie moje kolory.

Coraz bardziej otwieram się na modę i staram nie uprzedzać do rzeczy, które początkowo wyglądają dziwnie. Stwierdzam, że z każdej rzeczy da się wyczarować piękną stylizacje – wystarczy ruszyć głową, aby pomyśleć, co z czym połączyć. Kreatywność potrafi zdziałać cuda, w świecie mody również!

sweater – Zaful | skirt, shoes – ZARA | bag – Parfois | coat – Only

fot. Monika Florczyk

0 I like it
0 I don't like it

One Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *