Kawowa mapa Warszawy

IMG_4328

Dzisiejszy wpis to jeden z tych, który w wersji roboczej spędził z pół roku. Wpadłam na temat, mając w głowie jedną, ulubioną kawiarnię i wciąż szukałam kolejnych, które przypadną mi do gustu tak, że będę chciała Wam o tym powiedzieć. Nieoczekiwanie poznałam pozycję pierwszą i zarazem moją ulubioną. W Warszawie kawiarni jest tak dużo, że można by przez dobre kilka miesięcy odwiedzać inne. Jednak mimo to ciężko było mi znaleźć coś tak fenomenalnego, żeby wracać tam, zamiast szukać kolejnych.

Nancy Lee

Nancy Lee to kawiarnia, która od pierwszej wizyty skradła moje serce. Jest wegańska, posiada szerokie menu zarówno jedzeniowe, jak i z zakresu napojów. Kawy są fenomenalne. Najczęściej brałam te bez mleka – chemex czy aeropress z delikatnych ziaren. Od razu widać, że osoby, które tam pracują, nie są przypadkowe. Posiadają ogromną wiedzę z zakresu parzenia, ziaren i wszystkich produktów, które sprzedają. Wystrój to dla mnie bardzo ważna kwestia, od tego zależy, czy spędzę tam dłużej czasu. Przecież zawsze można wziąć pyszną kawę na wynos. Nie w Nancy Lee. Oprócz pięknego nieco vintage wystroju kawiarnia oferuje miejsca na zewnątrz, w samym sercu Warszawy.

Porcje są naprawdę spore. Duży smoothie jest wielkości posiłku, a do jego wykonania są wykorzystywane tylko najlepiej wyselekcjonowane owoce i warzywa. Tak samo menu śniadaniowe czy lunch. W karcie dostaniemy wiele PRZEPYSZNYCH wegańskich ciast.

Ceny są porównywalne do innych miejsc, jednak porcje i smak nieporównywalne. Dodatkowo w tle puszczana jest muzyka z winyli z muzyką z lat 70 i 80, co dodatkowo sprawia, że chce się tam wrócić ponownie.

W szczególności polecam chemex z ziaren z Hondurasu, sałatkę z awokado i wszystkie koktajle.

   

Coffee Karma na Mokotowskiej

Kawiarnia znajdująca się na Placu Zbawiciela oferuje wiele kaw, win oraz piw w dość wysokich cenach. Obronić ją mogę tylko faktem, że duża kawa ma taką wielkość, że ciężko ją wypić do końca. Nie wiem, jaką ma pojemność, ale pół litra jak nie więcej na pewno. Dojazd jest bardzo prosty, miejsc zarówno w środku, jak i na zewnątrz wiele. Całość zaaranżowana jest w starym stylu.

Lokal jest miejscem idealnym do pracy. Wygodne krzesła i stoliki z widokiem na Plac Zbawiciela sprawiają, że aż chce się wyciągnąć laptopa czy książkę i zostać na dłużej. Polecam cappuccino na waniliowym mleku sojowym. I pamiętajcie, średnia kawa tam to tak, jak duża w większości innych miejsc :).

Juice Press People

Absolutnie mój wystrój, dodatki i jedzenie mimo niewielkiej powierzchni. Wszystkie dania są wegetariańskie – zjemy tam śniadaniowe smoothie bowls czy cynamonowe gofry z masą owoców i lodów owocowych jak na zdjęciu poniżej. Oprócz tego kawa jest wyśmienita. Juice Press People posiada bardzo dużą ofertę smoothie, które w szklanej butelce można wziąć na wynos.

Polecam gofry, nad którymi siedziałam kilkadziesiąt minut. Porcja była tak ogromna i jednocześnie smaczna, że nie miałam sumienia nic zostawić.

W środku jest dużo bieli, drewna czy drzew palmowych. Nie jest to miejsce na wyjście ze znajomymi, mała powierzchnia nie pomieści dużej grupy, ale jeśli chcecie wybrać się w skromnym gronie, jak najbardziej polecam.

1 I like it
0 I don't like it

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *