Stylizacja z kwiatowym kimonem | Colorista L'oreal - wady i zalety

IMG_4920

Obiecuję, że tym razem to z pewnością ostatnia letnia stylizacja, chociaż przyznam się, że za kilkanaście dni będę miała okazję być w pięknym, słonecznym miejscu, które z powodzeniem przypomni mi, jak w rzeczywistości smakuje prawdziwe lato, promienie słoneczne czy słone fale. Set ze zdjęć zostały wykonany w pośpiechu jak nigdy. Przechodząc obok mojego ulubionego miejsca na sesje (chyba wystarczająco dosadnie Wam to pokazałam, chociażby ilością zdjęć z wciąż tym samym tłem), zrobiłam kilka ujęć.

Na zdjęciach mam jeszcze czerwone końcówki. Właśnie, odnośnie końcówek! Każdemu, którego włosy jak moje nie miały styczności z farbą, stanowczo odradzam Coloristy z L’oreala na 10-15 myć. Włosy myję codziennie, a kolor trzyma się do dziś (ponad półtora miesiąca). Sądzę, że gdyby nie słona woda w Morzu Czarnym w Bułgarii i chlor w basenie, byłyby nadal tak czerwone. Dodatkowo niestety, czego nie spodziewałam się wcześniej, pod wpływem każdego kontaktu z wodą, zostawiają ślad. Dzięki temu moje wszystkie jasne koszulki, poduszka, czy kimono, które ubrałam na mokre ciało w stroju kąpielowym, przybrały barwę mocno bordową i nie lada wyczynem było się jej pozbyć. Tym bardziej polecam tą jednodniową opcję, która na moich włosach utrzymałaby się pewnie tyle, co 10-15 dniowa na farbowanych.

Jestem w Krakowie i korzystam z ostatnich wolnych dni przed ostrą harówą na studiach!

Miłego wieczoru 🙂

klapki – Venezia

kimono – Stradivarius

szorty, torebka – Zara

zerówki – Sin Say

top – Cubus

0 I like it
0 I don't like it

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *