Stylizacja z obszernym swetrem i fantazyjnymi spodenkami

5S2A1293

Trzęsę się z zimna patrząc na te zdjęcia, serio. Obecnie kilkanaście kresek na termometrze, futerka obowiązkowe każdego dnia i rajstopy, a tu nic z tych rzeczy. Kolejne 5h, dobra, już 4,5 spędzę w pociągu do Warszawy – mojego miejsca, w którym po studiach z pewnością będę mieszkać :D.

Niesamowite jest to, że mimo największego zmęczenia, niechęci i złego humoru, są osoby, do których bez względu na wszystko mamy ochotę jechać, za którymi tęsknię. Wszystkie najgorsze rzeczy i samopoczucie odkładam na bok, myśląc o innych. To przemiłe uczucie, mieć kogoś, z kim można zawsze porozmawiać, na kogo można liczyć czy powierzyć największe sekrety, bez żadnego zawahania. Miałam taki okres w życiu, kiedy zapytana przez najbliższe osoby o to, czy je kocham, zwyczajnie nie umiałam odpowiedzieć, nie wiedząc, czym charakteryzuje się to uczucie. Czy to coś innego niż zwykła więź ze znajomymi? Czy tęsknota i ciągłe myślenie o drugiej osobie to już powód, na podstawie którego możemy stwierdzić, że kogoś kochamy? Lubić a kochać to zupełnie odmienne rzeczy, często mylone. Każdy z nas musi poznać jedną lub więcej z TYCH osób, dzięki której z łatwością i bez najmniejszych wątpliwości odróżni te czasowniki.

Dobra, zrobiło się trochę poważnie, więc przejdę do sedna, czyli stylizacji. Sweter jest z wyprzedaży ze Stradivariusa – jednocześnie go uwielbiam i nienawidzę. Ma tak duże rękawy, o dzwonowatym kroju, że ciężko zmieścić go pod jakikolwiek outwear. Posiadanie tych spodenek to czysty przypadek. Po odbyciu rozmowy kwalifikacyjnej w Bershce we Wrocku, spodobała mi się bluzka z wystawy w H&M, a wyszłam ze spodenkami, również z wyprzedaży. Czyli typowo, jak na kobietę przystało 🙂

zdjęcia: Mateusz Wyżliński

sweter – Stradivarius

spodenki – H&M

buty – Zara

 

0 I like it
0 I don't like it

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *