Stylizacja z sukienką o kroju koszuli & złotym zegarkiem

5S2A1671

Zacznę dosadnie i bez owijania w bawełnę czy innych nudnych gadek. Cały wpis będzie zwyczajną mapą myśli, składającą się z wielu, porozrzucanych, chaotycznych wątków, a to ze względu na chęć jak największej autentyki w informacjach i nacechowanych emocjonalnie myślach, które chciałabym Wam otwarcie i jak najbardziej szczegółowo przekazać.

Myślałam nad zakończeniem bloga, przeszło mi to przez myśl, ale tylko podczas pojedynczych dni. Już Wam tłumaczę, o co chodzi. Zaczęło się od tego, że zmieniłam nieco pracę – pracuję nadal w Zarze tylko na stanowisku koordynatora produktu, potocznie mówiąc VM, który stylizuje sklep. Zawsze myślałam, że to blog sprawia, że rozwijam się modowo, że stwarzam coraz to ciekawsze czy bardziej otwarte rozwiązania, którymi mogę Was zainspirować. W pewnym momencie poczułam zastój, brak weny i przede wszystkim zauważyłam monotonność w dodawanych stylizacjach. Nie chcę się sugerować faktem statystyk czy innych liczb, które w tym wszystkim nie są najważniejsze. Po ponad miesięcznym zastoju zrozumiałam kilka rzeczy, które ostatecznie zadecydowały i pozwoliły mi ułożyć sobie pewne rzeczy w głowie.

Na początku wymienię przywołaną wcześniej Zarę. Mimo wczesnych godzin pracy, czy ogromnej liczbie godzin, jest to praca moich marzeń, która pozwala mi (na ten moment) rozwijać się w kierunku modowym jak nigdy dotąd. Kiedyś myślałam, że koordynacja to coś prostego, co każdy z pomocą zdjęć i podpowiedzi koordynacyjnych jest w stanie ogarnąć. Jest, ale poczucia estetyki nauczyć się niestety nie da. To święte słowa, wypowiadane przez wiele osób, z którymi dane mi było pracować czy korespondować. Estetyka to jedno, a produkty, które przychodzą to drugie. To dzięki właśnie tej pracy otworzyłam się na kiedyś zupełnie dla mnie sprzeczne połączenia czy alternatywy zestawów dla osób w różnym wieku. Wiem, że po pewnym czasie na blogu nastała monotonia i zastój, który był dla mnie nie do przeskoczenia. Potrzebowałam natchnienia, aby powróciła świeżość i przede wszystkim rozmaitość w postach. Wiedziałam, że to nie kwestia tygodnia czy obejrzeniu kilku wybiegów, które nierzadko ruszają główkę do myślenia.

A teraz wyobraźcie sobie, że owszem, macie zdjęcia danej kolekcji, z tym że z 20 poszczególnych elementów przychodzi Wam tylko 12. Moment, kiedy mam całkowicie pustą ścianę i wiem, że to całkowicie ode mnie zależy, co dodatkowo znajdzie się w “ścianie” oraz w jakiej konfiguracji, to mój ulubiony moment, który wprawia mnie w całkowity szał i myślenie. Co będzie wyglądać lepiej? Co lepiej dać obok żółtej bluzy, a co obok antaliowej, pomarańczowej sukienki? Do tego jeansy czy spódniczka? A może do koszuli w kratkę dołożę spodnie w paski, aby było z rozmachem? Nigdy nie patrzyłam tak na to wszystko, wybierając sobie ubrana. Owszem, byłam często porywcza i zupełnie (dla niektórych) niespójnie łączyłam poszczególne rzeczy. Ale to jeszcze nie wszystko. Jestem modową wariatką, ale dopiero teraz zrozumiałam, że moda to wyłącznie zabawa i to Ty sam wybierasz sposób gry. Mam ochotę na paski i kropki? Ubieram! A może mam dzień na róż i czerwień, ale kompletnie nie wiem, na który się zdecydować? Łączę je razem! Co z tego, że ktoś dziwnie popatrzy czy stwierdzi, że mój outfit jest totalnie wariacki? Najważniejsze, że dla mnie będzie odjechany! Koniec zapobiegawczych, bezpiecznych rozwiązań, które uwsteczniają mnie, a Was totalnie nie inspirują. Wiem, że piszę bloga przede wszystkim dla siebie, jednak skoro decyduję się upublicznić wpisy, chciałabym, aby były zupełnie inne, aby sprawiały, że Wy też coraz bardziej będziecie się otwierać i po jakimś czasie zdecydujecie się na niegdyś niedopuszczalne dla Was sety.

Drugą kwestią, która poza chwilowym brakiem weny sprawiła, że zostawiałam na chwilę bloga i dałam sobie czas, są studia, a co za tym idzie (w połączeniu z pracą), totalny brak czasu. Wyobraźcie sobie 8 egzaminów, pracę od godzin wczesnoporannych codziennie i po kilka godzin do nauczenia na przykładowo ustny egzamin, gdzie materiał obejmuje 330 stron autonomicznych pojęć. Byłam zestresowana na samą myśl, że nie wyrobię się czasowo i tym bardziej, zamiast myśleć o kolejnej stylizacji, siedząc w czarnej spódniczce i bluzie z zielonymi pomponami, kułam dzień i prawie całą noc przez kilka tygodni, aby zdać wszystkie egzaminy. Studia prawnicze do łatwych nie należą, a brak systematycznej nauki sprawia, że zdanie egzaminów w pierwszych terminach jest praktycznie niemożliwe. Na szczęście udało mi się zdać wszystko w przed terminach i teraz, aż to 19 lutego mam wolne od szkoły. Jednak wszystko odbyło się kosztem bloga, znajomych, dla których nie miałam kompletnie czasu. Zawsze trzeba z czegoś zrezygnować, ale to kwestia priorytetów, o których nie chciałabym się dziś rozpisywać. Teraz kiedy mam wszystko zdane i jestem spokojna, że godzinne wyjście na zdjęcia, przygotowanie stylizacji i napisanie wpisu nie zaburzy mi harmonogramu i nie przyczyni się do zawalenia szkoły, mam wystarczająco czasu, aby tu wrócić. I przede wszystkim jestem w pełni świadoma, że to jest coś, czego naprawdę chcę, czego mi brakowało. Czułam, że jakiś jeden element z mojego codziennego dnia się oddala, ale na szczęście nie bezpowrotnie. Potrzebowałam czasu, aby poukładać to sobie w głowie, pomyśleć, jak to rozegrać w czasie i przede wszystkim nabrać świeżości, której od dawna brakowało.

P.S. Zdjęcia poniżej zostały zrobione w czasie moich przemyśleń i egzaminów, jednak byłam pewna, że przyjdzie czas, kiedy opublikuję ten wpis i je dodam.

Kolejne gotowe, także wracam z nową, pozytywną energią!

zdj: Mateusz Wyżliński

zegarek – Cluse | sukienka, futerko, torba, kozaki – ZARA

4 I like it
0 I don't like it

5 Comments

  1. Bardzo się cieszę, że nadal będziesz publikować posty! Trochę się zmartwiłam na samą myśl, że kończysz z blogiem :( nie zawsze jest lekko, ale trzeba działać ;) trzymam kciuki <3

    • Dziękuję Ci bardzo kochana! Czasami trzeba pewne rzeczy przemyśleć, aby dojść do właściwych konkluzji <3

  2. Futerko bardzo fajne :) spodobała mi się twoja stylizacja... na pewno coś z niej podłapie ;)

  3. Bardzo ładny zegarek !

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *